Prezent

Ona musi być sprawdzona i pewna! Nazajutrz blondynka przychodzi i przynosi raport. - Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy! A tu ma pan dziesięć wyników! - Dlaczego blondynki tak rzadko wykonują zawód nurka? - Bo pod wodą nie można rozmawiać! - Dlaczego blondynka wsadza palec między gwóźdź i młotek podczas wbijania gwoździa w ścianę? - Bo stukanie młotka przyprawia ją o ból głowy! Do pracy w instytucie meteorologicznym zgłasza się blondynka. - Jakie ma pani referencje? - Przez ostatni rok trafiłam sześć piątek w totolotka! Relaks blondynek - Jaka jest różnica między blondynką a zegarem? - Zegar przypomina o mijających godzinach, a przy blondynce łatwo o nich zapominamy! - Jak rozśmieszyć blondynkę prezent sobotę? - Opowiedzieć jej dowcip w środę! - Czyj to portret? - pyta blondynka wskazując na obraz na ścianie. - Leonardo da Vinci! - To on był kobietą? - Czemu blondynka cieszy się, gdy ułoży puzzle w 4 miesiące? - Bo na pudełku jest napisane "od 2 do 5 lat"! - Jak zapewnić blondynce rozrywkę na wiele godzin? - Dać jej kartkę z napisem "Proszę odwrócić" na obu stronach kartki! - Jak nazwać szkielet blondynki, stojący w szafie? - Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego! Blondynka wybiera się z chłopakiem na imprezę.

Dzieci zadaja Pani zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola: "Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..." A Jas na to radosnie: "To autobus, prosze Pani, ale podziwiam Pani tok myslenia!" Znowu jest lekcja i zagadki, jak wyzej. Tym razem Jas pyta: "Co to jest: dlugi, gietki i prezy sie?" Pani znowu sie zaczerwienila i gani Jasia, a Jas na to: "To jest luk!" Pani pyta dzieci, na czym spia ich rodziny w domu.

Sa... widzisz... takie sprawy miedzy mezczyzna a kobieta... -Uhmm... A konkretnie, co chcialbys wiedziec? W czasie zjazdu absolwentow stary profesor pyta dawnego ucznia: - A, ty Jasiu, ile masz dzieci? - Osmioro! - odpowiada z duma byly uczen. -No, tak - mruczy nauczyciel - W klasie tez nigdy nie uwazales. Maly chlopiec placze na ulicy. - Co sie stalo, synku? - pyta starsza pani. - Mama dala mi pieniadze na chleb i mleko, a ja je zgubilem. sprzęgło do audi Autorka okropna laicko konsumuje dobre cuda.

Linki

Ostatnie

  • Randki - Profesjonalny fotograf sprawi że nasza fotografia i fotografie
  • sklep taneczny - Zapraszamy do naszych salonów sukien ślubnych na terenie Olsztyna,
  • zajęcia dla dzieci wrocław - Nigdy nie jesteśmy sobą bardziej niż w momencie, gdy podejmujemy

Pozostałe teksty